Archiwum / Rok: 2009. Miesiąc: Styczeń.
| i jeden z nas to jestem ja | 2009-01-28 | 23:56:00 |
chcialabym, zawsze budzic sie w dobrym nastroju. i zeby wlosy na nogach mi tak szybko nie odrastaly. i zeby lakier mi sie z paznokci nie odpryskiwal. chcialabym byc glamour, zamiast starym punkiem, przynajmnie dzisiaj w tej chwili. chcialabym zawsze wygladac ladnie, zamiast wrzucac na siebie sweter bo nie chce mi sie dobierac ciuchow. chcialabym zeby mi sie chcialo robic make-up. chcialabym mniej pic. przestac sie bac samemu ogladac filmy. chcialabym miec mieszkanie na poddaszu z kremowym wlochatym dywanem i czarnym kotem na Chrusciela. chcialabym byc nauczona. i dostawac dobre oceny. chcialabym nie wybuchac niezrozumialym dla mnie placzem w czestotliwosci 4 razy w ciagu dnia. chcialabym przestac miec obsesje ze ludzie rozmawiaja ze mna zeby mnie wykorzystac. chcialabym zeby wyjscie z lozka nie bylo takie straszne. chcialabym , przynajmniej teraz, byc z m. chcialabym byc szczesliwa, spelniona, kobieta. chcialabym się zakochać. i żeby ktoś się zakochał we mnie. nie mam duzych wymagac: fajne zeby itd. i zeby mnie calowal w czolo. i glaskal po rece. i przytulal. i mowil ze bedzie wszystko dobrze. i ze to nie szkodzi ze uzywam jego dezodorantu. i ze ladnie wygladam. i ze moge nie golic mymlona skoro wyrastaja mi krostki. i rozsmieszac mnie jak placze. i doprowadzic mnie do takiego stanu ze to ja bede nalegala na seks. i smiac sie jak go mlekiem obleje. i uwielbiac jak chodze po domu w jego koszuli (nie mylic z koszulka) i boksterkach. chcialabym przestac bac sie przyznac do tego ze sobie nie radze. ze od miesiaca sobie nie radze. ze teraz to ja jestem pusta bramka. czekam. samo przyszlo samo pojdzie. buziaki dla: Majci Olci Ernesta Ady Przemka faceta z gola dupa. skomentuj | (4)
| zagraj mi znów nuty bez słów. | 2009-01-25 | 09:56:23 |
ogólnie to ja zawsze chodzę zakochana. albo w czymś albo o zgrozo kimś. zazwyczaj nieszczęśliwie: ciężko wymagać żeby zmarły 50 (penkiasdesimt) lat temu poeta nagle odwzajemnil moje achy i echy. odkrywam w sobie niesamowite pokłady siły o ktorych nie mialam pojecia, nawet nie podejzewalabym się po ostatnich trzech (tris) latach. Tj teraz jak mówię /dość/ to naprawdę jest dość i wprowadza mnie to w stan ekstazy i samozachwytutu. Będę chodziła po ulicach powtarzając "dość dość dość" tylko po to, zeby sie nacieszyć, że znów potrafię. A teraz mówię "dość". i oczywiście stadium zafascynowania mi nie przeszło ale jest mi lżej na sercu, że już po wszystkim, nie muszę się martwić denerwować i czytać (skaityti) między (tarp) wierszami. Są obok mnie ludzie, nowi ludzi, ktorzy dają mi powera, adrenalinę i stawiają mi piwo - żyć nie umierać. Wspomnienia, wspomnieniami ale teraz już (jau) dość. i zrobiło mi się lżej. :) a taka chłodna relacja z mojego (mano) życia: na Żywiołaku wybawiłam się za wszystkie czasy mimo że dostałam 4 razy w gębę (po 3 zaczelam pluc krwia) do dzis boli mnie kark, mam kaca jak stad do wiecznosci i zgubilam szaliczek. i innych nie milych rzeczy jak obmacujacy ludzi stary znajomy. a reszta okaze się w poniedzialek. Nie cierpie poniedzialkow (pirmadienio) skomentuj | (4)
| ten był z Ojczyzny mojej. | 2009-01-20 | 00:56:54 |
poplakalam się. najpierw jedna lza. a pozniej histeria. z siorbaniem, bujaniem sie, i obgryzionymi paznokciami i trzesieniem sie. czytam wywiad rzeka z Markiem Edelmanem. i to juz bylo dla mnie za duzo. przez ostatnie 20 lat przeczytalam tony ksiazek. dziesiatki o wojnie. traktowalam je z precyzja historyka za jakiego sie mam: chlodno, jako relacje. nie plakalam przy rozmowach z katem, nie plakalam przy kamieniach na szaniec, nie plakalam przy za drutami oswiecimia. ciagnelo mnie do tych ksiazek bo usilowalam zrozumiec i psychike opracow i katow. wydawalo mi sie ze nie biore tego emocjonalnie. wydawalo mi sie. z moja wyobraznia, kazda opisana smierc widzialam przed oczami. kazda Zosia, Andrzej, Zuzia i Marysia stawaly sie na ta chwile czytania ksiazki moimi corkami, bracmi, matki. kazdy cios, kazda kula bolala przez te pare stron jakby wymierzona we mnie. nie plakalam. przezylam przed chwila jedna smierc za duzo. jedna rozpacz za duzo. przezylam smierc Zygielbojma i to ostatnia smierc na jaka mnie bylo stac. przepraszalam. przepraszalam Boga za ludzi. przepraszalam Polakow za Niemcow, Niemcow za Hitlera, Zydow za Polakow. przepraszalam ludzkosc za 38-45 (nie, nie ma tu bledu w dacie). patrze na oczy tych ludzi. Marek Edelman ma takie wodniste oczy. Dawidowski mial w oczach hardosc, Bytnar precyzje. ale wszyscy, Ci ktorzy przezyli to pieklo maja w oczach strach. i bol. i rany. a ja ide z nimi. biorę ich pod rękę, i przez te 200 stron oni pokazują mi getto, Oswiecim, Kielce. i oni szepcza mi do ucha swoje listy do swoich pierwszych i ostatnich milosci, z ktorych zostaly tylko nadpalone rece wystajace z krematoryjnych piecow. Tak. To juz dla mnie duzo. Czasem jest mi strasznie ciezko byc czlowiekiem. skomentuj | (3)
| "I jeszcze ta noc, tak inna od tamtych nocy" | 2009-01-18 | 08:20:38 |
Lubię te poranki. Kładę się wcześnie spać więc budzę się o 6,7 czasem 5. robię sobię kawę i siadamy z Ojcem przed tvn 24 i dyskutujemy o sytuacji miedzynarodowej i palimy papierosy. prawdziwi intelektualisci. kot lezy przytulony do psa przed kominkiem. pozniej ja ide czytac cokolwiek. Właśnie mam w ręku wywiad rzeka z Edelmanem. i ciągle zadziwia mnie mój kraj, to się chyba nie zmieni. czytam na ten moment 3 książki naraz "Polska wielu kultur", "Kawior i popiół" o pisarzach XX wieku i rzeczony wywiad rzeka. nad historią załamuję ręcę. biorąc pod uwagę, że boimy się tego o czym nic nie wiemy, fakt że Polska po 45 została ogołocona ze zróżnicowania etnicznego wywołuje we mnie paraliżujące przerażenie. bo co to znaczy w praktyce? ano to, że ludzie będą się bali inności, że staną się jeszcze bardziej zaściankowi, agresywni. młodzi, 18 letni: "nienawidzę Rusków, tam są same kurwy i złodzieje", "nienawidzę Żydów bo okradli nasz kraj", nienawidzę odmienione przez wszystkie osoby czasy i tryby. a ja jestem historykiem-lingwistą i polonistą w jednym. i ogarnia mnie przerażenie. jako "pieprzony kosmopolita" nie jest dla mnie niczym przerażającym życie poza Polską. bardzo kocham moj Kraj ale nie bedzie to dla mnie trauma. problem w tym, że ja NIE CHCĘ. jako ze mam wysokie mniemanie (byc moze mylne ) o swoich wartosciach intelektualnych chce chodz troche rozjasnic mroki ciemnoty. chce zeby ktos kiedys powiedzial "ten był z Ojczyzny mojej". chcę być płodem ziemi takim jak ona sama: pełnym polotu, wrażliwości, WIEDZY (oh wiedzo moja wiedza pójdź do mnie a żywo) z odrobinka rozchisteryzowania. Ja jestem taka, jak moja ziemia. cytujac Żywiołaka "przesiąkam zapachem tej ziemi genialnej" i jasne że czasem mam stresa, że się spalę. tj za 6 lat odechce mi sie wszystkiego i bede cale zycie przekladac papierki. ale na razie - nie. na razie jeszcze nie. na razie mam ambicje, mam siłę, mam młodość i dajcie, dajcie mi wódki a wam góry przeniosę! O to ja. schematyczny "Polak - katolik". a to wszystko przez pana Pawła. -_-' Na razie jeszcze przezywam ciemny okres w zyciu. pelen alkoholu, oparow dymu, ciagniecia do dragow. na razie tak. ale juz nie dlugo. bo przyszlo to nowe ktore tak wyczekiwalam i nie powiem zebym byla nim zachwycona. ale jakos pojdzie, bo mam jaja i bo nikt tego za mnie nie zrobi. a tak w zasadzie...to ja lubie te ciemne okresy w moim zyciu.... Buziaki dla: Majci Oli & Ernesta Ady i wszystkich o ktorych zapomnialam badz zapominam skomentuj | (1)
| i czwarty ten ktorego znam | 2009-01-13 | 15:59:06 |
ogolnie tak: misterna ukladanka jaka poukladalam od swiat wczoraj runela z hukiem placzem i zgrzytaniem zebow. poniewaz wszystko bylo sklejona na sline, taki domek z kart jedna, jedna malutka krucitka rozmowa rozjebala mnie na lopatki. od 6 rano lezalam w lozku i nic. gapilam sie w sciane i nic. i nic ze jutro egzamin, i nic ze nie mam zrobionych na jutro korkow. gapie sie w sciane i nic. i czasem placze i glupio mysle. a pozniej bum. przez kompletny przypadek dotknelam gitary. obudzilam sie 1,5 godziny pozniej z pocietymi i krwawiacymi palcami. i nigdy nie bylam z nich tak dumna. od kazdego czlowieka sie cos wynosi, od kazdej spotkanej osoby. chyba wiem od kogo wynioslam takie jaja. bo pierwszy raz w zyciu czuje sie tak niesamowicie silna, pierwszy raz w zyciu mam takie jaja, i pierwszy raz w zyciu WIEM, ze nawet jesli cos nie wyjdzie, to ja sie podniose. podniose sie i juz. cokolwiekby sie nie stalo. dziekuje wam. bo od kazdego z was cos wynioslam. dzieki kazdemu z was stalam sie tym kim jestem i to co we mnie dobre (zreszta co zle to tez, zeby nie bylo ze za bardzo slodze) pochodzi o was. cytujac reklame "jestem ludzmi z ktorymi sie spotykam". buziaki dla: Majci Macka Oli & Ernesta Ady Przemka Ani 1 Ani 2 Judzika Batmana Agaty Asi Andzi Wilka Dominika Marka Tomka 1 Tomka 2 Pawla Alana i innym. a tobie... a tobie powiem: do zobaczenia na szlaku, paskudzie :) skomentuj | (4)
| moje i Mai z rapem zabawy | 2009-01-11 | 19:44:38 |
zapamietuje jej najdziwniejsze wynurzenie // a nie wchodzi mi nawet jebane mnozenie umcu umcu i te wszystkie teksty o gownie i zatwardzeniu // dziewczyno na Boga, wiesz cos o sumieniu? umcu umcu gdyby chociaz udalo sie zapomniec // ale przy tobie nie da sie nawet o sraniu wspomniec! umcu umcu a ja slucham muzy co leb mi stymuluje // a ona mnie tym snem z 69 katuje umcu umcu mam dosc juz seksu, mam dosc juz gowna // ale zeby przestac jestem zbyt prozna umcu umcu wszyscy wiemy jak lubisz te sprawy // bez seksu i gowna nie ma zabawy umcu umcu wiec po co narzekasz // skoro tak naprawde wlasnie na to czekasz umcu umcu po pijaku odkrylam ze boje sie bliskosci // kaca, emocow i starczej nagosci! umcu umcu Buziaki dla: Majci Oli&Ernesta skomentuj | (2)
| już wypiles drinka z nia dlon musnela dlon | 2009-01-10 | 23:56:49 |
[notka ocenzurowana ze wzgledu na tresc i napisanie jej po pijaku w dniu wczorajszym] Buziaki dla Majci dziekuje za dzisiaj Oli :*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:* skomentuj | (2)
| wypłociny cz. pierwsza nieostatnia | 2009-01-03 | 18:39:21 |
Dzwoni budzik, rozciągam się chwytając ostatnie chwile ciepła zamotane w pościeli w owieczki. Z zamkniętymi oczami i precyzją żonglera omijam piętrzące się na podłodze stosy książek i charczę „labas" w stronę białej, puchatej wydry, która kiedyś była kotem. Podczas gdy jedną ręką karmię kota, drugą usiłuję otworzyć drzwi Marcinowi, który już od 15 minut usiłuje dostać się do środka. - Kurczę, Anka, jest 15 po! 15! Nie 0, nie 5, nawet nie 10 ale 15 ! Biorąc pod uwagę, że dzisiaj spadł pierwszy od miesiąca śnieg, metro na Pragę ciągle zostaje w sferze pobożnych życzeń, a sytuacja na giełdzie... „mamrot" - myślę zachłannie wpatrując się w stronę rogalików, które mój eks - mąż przyniósł razem z gazetę -„ zaraz dojdzie do głodujących dzieci i mnie nakarmi" - ...więc stojąc w korkach powodujesz glodbalne ocieplenie, przez co w krajach afrykańskich jest jeszcze mniej wody i głodują dzieci! - westchnął i wbił we mnie oskarżycielski wzrok - przyniosłem ci rogaliki i gazetę, znowu wyglądasz jak suchar. Przyznam szczerze , że zmartwiła mnie ta informacja. Podbiegłam do lustra i faktycznie: zasuszyłam się jeszcze bardziej niż zazwyczaj, twarz pokryła się siecią drobniutkich pęknięć przypisanych słusznemu wiekowi trzydziestu pięciu lat a piersi najwyraźniej powzieły zamiar przeniesienia się na młodsze ciało bo miałam problem żeby doszukać się ich w fałdach piżamy. Dokładnie w momencie, w którym powziełam słuszny zamiar przeleżenia całego dnia w łóżku popijając kakao, oglądając Casablance i niewyobrażalnie płacząc nad swoimi skąpymi genami na wyświetlaczu telefonu pojawiły się dwie wiadomości o tej samej treści „nie przypominasz suchara". Kinga i Wiola. Z uśmiechem wdzięczności na ustach, po tak silnej dawce dowartościowania odpisałam „nie jesteś gruba i twoje kostki nie przypominają rotundy" do Kingi i „nie masz dużego nosa i nie widać, że miałas liposukcję" do Wioli - jeszcze studencka tradycja. skomentuj | (3)
| -czyż nie miewają koty na nietoperze ochoty? -spierdalaj Ratzecki. | 2009-01-02 | 06:15:41 |
odnoszę wrażenie, że odkąd poszłam na te pieprzone studia zachowuję się jak ryba. otwieram usta, rzucam się, mam milion pomysłów na minutę, żeby w końcu mi było dobrze a i tak nic z tego nie wychodzi. i to nie tak, że z gruntu jestem nieszczęśliwa, to nie tak, że nawet teraz jestem nieszczęśliwa, ja mam po prostu depresje. boję się zrobić krok do przodu, a jak go już robię to okazuje się, że to krok w tył. sama nie wiem czego chce od życia, a życie nie wie czego chce ode mnie. muszę to wszystko jeszcze raz dokładnie przemyśleć. cały mój świat. Jak mi minely te święta? nic. budziłam się o 17, włączałam komputer, kładłam się o 6 - 8. nie byłam w stanie zrobić NIC kontruktywnego, NIC. ani gdzieś wyjść - choruję, ani nic. kompletnie, kompletnie nic. nosz kurwa, niecierpię bezczyznności. szczególnie jak mam taki bat nad dupą. a jednak nic. do niczegego nie byłam się w stanie zmusić. dobrze, że parę razy się zmusiłam do kąpieli: gdyby nie to, to już wogóle byłaby tragedia. Buziaki dla: Majci Ady Maćka Oli & Ernesta P. P.S mam zajebistą czerwoną piżamkę z reniferkiem! skomentuj | (2)
« wróć
|